Sinusoida trampkarzy

Sinusoida to, myślę, najwłaściwsze słowo opisujące postawę trampkarzy Klubu Sportowego Wasilków w rundzie jesiennej sezonu 2018/2019.

Jak inaczej bowiem określić występy podopiecznych trenera Artura Mateli, którzy z jednej strony potrafili bić się jak równy z równym ze zdecydowanym liderem rozgrywek, drużyną MOSP II Białystok, by z drugiej zaś strony przegrać u siebie z grającym w 9-osobowym składzie Falconem Sokółka czy też dostać bezdyskusyjny „oklep” od Krypnianki Krypno.

Bilans jesieni w wykonaniu naszych zawodników to 6 lokata w stawce 9 drużyn, 9 zdobytych punktów na które złożyły się 3 zwycięstwa i 5 porażek. Wasilkowianie w minionej rundzie strzelili rywalom 14 goli tracąc przy okazji aż 24 bramki, będąc tym samym, obok sąsiada z tabeli, drużyny UKS Konar Kora Korycin, najgorzej broniącym zespołem w lidze.

Z perspektywy całej rundy trudno jednoznacznie ocenić postawę graczy trenera Mateli. Zawodnicy KS-u obok niezłych spotkań, potrafili również „kopać się po czołach” czym nieraz wzbudzali irytację swego szkoleniowca. Co dziwne, większość udanych występów wasilkowianie zanotowali grając na wyjeździe, u siebie zaś nie potrafili poradzić sobie z presją roli gospodarza. Dość powiedzieć, że na stadionie przy ul. Supraślskiej pokonali jedynie autsajdera rozgrywek, Pogranicze Kuźnica Białostocka, zaś w pozostałych spotkaniach musieli uznać wyższość rywali. Na własnym obiekcie piłkarze KS-u zazwyczaj „nie dojeżdżali” na pierwszą połowę, zaczynali spotkania apatycznie, bez pomysłu na grę, oczekiwanego zaangażowania, kompletnie nie realizując założeń przedmeczowych. Co innego w delegacji, tam nasi zawodnicy potrafili zdominować Korę Korycin, bezdyskusyjnie pokonać F MOSP Białystok, długo prowadzić na boisku niekwestionowanego lidera rozgrywek, MOSP II Białystok (by ostatecznie ulec w końcówce 1:3), a jedyną wyjazdową „wpadkę” zaliczyli w ostatniej kolejce z Hetmanem Białystok.

W myśl powiedzenia „tak krawiec kraje, jak mu materii staje” trener Artur Matela w trakcie rozgrywek robił co mógł, aby jego podopieczni prezentowali się możliwie najkorzystniej. Mając ograniczone pole manewru i niezbyt liczną personalnie kadrę próbował dokonywać zmian na poszczególnych pozycjach, zmieniał również taktykę i ustawienie drużyny w trakcie spotkań z różnym, trzeba przyznać, skutkiem.

„Krótka kołderka” czyli niezbyt liczna kadra to główny problem opiekuna wasilkowian. Niby na treningach A.Matela ma do dyspozycji kilkunastu graczy, niby w trakcie ligowej rywalizacji na ławce rezerwowych zasiada zawsze kilku zawodników, ale w kluczowych momentach spotkań, brakuje jednak jakości piłkarskiej i pole manewru jest mocno ograniczone.

A zbliżająca się rewanżowa runda wiosenna wcale nie musi być łatwiejsza. Trampkarze KS Wasilków przystąpią do niej najprawdopodobniej ze sporym osłabieniem, bowiem wielce prawdopodobne jest wypożyczenie do MOSP II Białystok podstawowego zawodnika, Kuby Romanowskiego. Nie można wykluczyć również sytuacji, w której opiekun wasilkowian, nie będzie mógł skorzystać z Bartka Michalskiego, którego bardzo dawno nie widziano na…..treningu. A warto wspomnieć, że jesienią Bartek rozegrał kilka niezłych zawodów stanowiąc o sile ofensywy wasilkowian.

Wiosną więc ciężar odpowiedzialności za wyniki drużyny spadnie na najstarszych graczy, chłopaków z rocznika 2004-Miłosza Łukaszuka, Kubę Misijuka, Kubę Kolesińskiego, Michała Mantiuka, Maksa Niedźwieckiego oraz Kacpra Komosę. Trzeba przyznać, że jesienią każdy z nich pokazał niezłą próbkę swoich możliwości, ale od najbardziej doświadczonych podopiecznych trener Matela będzie wymagał jeszcze więcej, będzie liczył, że staną się liderami drużyny. Tym bardziej, że w kategorii trampkarzy KS Wasilków ma jedną z młodszych ekip, gdzie znaczącą rolę odgrywają gracze z rocznika 2005 (Michał Woronowicz, Piotrek Lulewicz, Kuba Romanowski), 2006 ( Przemek Karłowicz, Alex Wiśniewski, Mateusz Tofiluk, Łukasz Komenda, Mateusz Tomaszewski, Julek Małyszko,Konrad Piotrowski, Cyprian Roszkowski, Adrian Szatyłowicz, Szymon Adamowicz), a nawet 2007 (Kamil Ostaszewski)  i to oni powinni otrzymać odpowiednie wsparcie od starszych kolegów, zarówno na treningach jaki i w trakcie ligowych spotkań……

Tak czy owak przed opiekunem wasilkowian arcytrudne zadanie przygotowania drużyny do rundy rewanżowej tak, aby zespół prezentował się lepiej niż jesienią pod względem piłkarskim, a jednocześnie, aby poszczególni gracze czynili indywidualne postępy. Dotychczasowe mecze sparingowe w przerwie zimowej, napawają pewnym optymizmem, bowiem mimo niekorzystnych rezultatów, nasi zawodnicy prezentują się coraz lepiej i pokazują, że potrafią równorzędnie rywalizować ze starszymi wiekowo przeciwnikami.

Trampkarze Klubu Sportowego Wasilków treningi wznowią już w najbliższy czwartek 10.01.2019. Trener Artur Matela zaplanował w ramach przygotowań do rundy rewanżowej sezonu 2018/2019 zajęcia 3 x w tygodniu, dodatkowo przeplatane meczami sparingowymi oraz udziałem w turniejach.