UDANA INAUGURACJA SENIORÓW

Udanie z miejscową publicznością w rundzie wiosennej sezonu 2018/2019 przywitali się seniorzy Klubu Sportowego Wasilków, pokonując dzisiejszego popołudnia na Stadionie Miejskim przy ul.Supraślskiej Magnata Juchnowiec Kościelny 4:0 (0:0).

Gospodarze będący zdecydowanym faworytem dzisiejszej konfrontacji, przystąpili do tego spotkania niezwykle skoncentrowani, znając już wczorajszy wynik głównego rywala w walce o awans, Warmii Grajewo. Animuszu piłkarzom Wasilkowa miał dodać fakt, iż wychodzili na murawę w asyście najmłodszych adeptów futbolu, chłopaków z rocznika 2010/2011 na co dzień  trenujących pod okiem trenerów Adama Butkiewicza i Piotra Dąbrowskiego.

Początek meczu był niezwykle wyrównany. Skazywani na porażkę goście bardzo konsekwentnie rozbijali próby ataków graczy KS-u, Ci zaś razili niedokładnością i za bardzo nie mieli pomysłu na rozmontowanie defensywy Magnata. Dość powiedzieć, że przez pierwsze 45 minut godne odnotowania były zaledwie trzy akcje stworzone przez podopiecznych trenera Woronieckiego. Najpierw w 12 min. spotkania słaby strzał zza pola karnego Adama Butkiewicza bez problemu obronił bramkarz z Juchnowca. Osiem minut później ciekawą akcję w trójkącie rozegrali Michał Poduch, Karol Styś i Przemek Panek,  niestety ten ostatni nie wykorzystał bardzo dobrego podania kolegi. W 22 min. ponownie bramkarza Magnata próbował zaskoczyć kapitan naszej drużyny, Adam Butkiewicz, lecz centrostrzał  „Budy” na rzut rożny sparował golkiper gości. Na domiar złego w końcówce pierwszej części spotkania, kontuzji uniemożliwiającej kontynuowanie gry doznał Karol Styś, którego zastąpił Wojtek Nasuto.

W przerwie meczu byliśmy świadkami niezwykle miłej uroczystości. Zawodnik naszego klubu, Bartek Dudziński odebrał z rąk włodarzy miasta, Adriana Łuckiewicza i Dominiki Jocz, gratulacje w związku z obywatelską postawą. Przypomnijmy, że 13 marca, „Dudzik” skutecznie stanął w obronie dwóch białostoczanek zaatakowanych przez nożownika !!

Druga odsłona dzisiejszego meczu przebiegała już po dyktando wasilkowian. Zawodnicy KS-u ruszyli z impetem na rywali i na efekty nie musieliśmy czekać zbyt długo. Worek z bramkami rozwiązał Adam Butkiewicz, dośrodkowując z rzutu rożnego wprost  „za kołnierz” bramkarza Magnata. Chwilę później , po bardzo dobrej akcji prawą stroną Michała Poducha i zamieszaniu w polu karnym, wynik na 2:0 podwyższa Przemek Panek. Od tego momentu piłkarze KS Wasilków przejęli całkowitą kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami. Trzecią bramkę dla gospodarzy, sprytnym strzałem obok niefortunnie interweniującego golkipera Magnata, zdobywa debiutujący przed wasilkowską publicznością, Radek Jurczyk. Wynik spotkania kapitalnym uderzeniem zza pola karnego ustalił Przemek Panek.

KS Wasilków wystąpił dziś w następującym składzie: Grzegorz Nowajczyk-Paweł Naliwajko, Piotr Dąbrowski, Adam Butkiewicz (kpt.), Konrad Niegowski, Karol Styś, Michał Poduch, Dawid Ostaszewski, Łukasz Rybakowski, Bartosz Dudziński, Przemysław Panek, zaś na ławce rezerwowych zasiedli Kuba Smolewski, Wojtek Nasuto, Adam Langa, Łukasz Wojciechowski, Radek Jurczyk i Damian Decewicz

Galeria zdjęć autorstwa Jacka Ostaszewskiego

 

 

 

SPARING TRAMPKARZY Z MKS POGONIĄ ŁAPY

Niezbyt miło wspominać będą trampkarze Klubu Sportowego Wasilków swój wczorajszy wyjazd do Łap na mecz sparingowy z tamtejszą MKS Pogonią. Podopieczni trenera Artura Mateli ulegli gospodarzom 2:7. Obie bramki dla wasilkowian strzelił Miłosz Łukaszuk.

Przebieg boiskowych wydarzeń bardzo przypominał czwartkową potyczkę z białostockim Włókniarzem. Zanim mecz rozpoczął się na dobre goście po prostych, niewymuszonych błędach przegrywali 0:2. Kolejne fragmenty rywalizacji to gra bardzo wyrównana, gdzie jedna i druga drużyna miały swoje szanse na zdobycie bramek. Zawodnicy Wasilkowa najlepsze momenty zanotowali na początku drugiej połowy, kiedy przez dobre 15-20 minut zdominowali starszych i silniejszych fizycznie rywali. Niestety dobrej postawy nie udało się przekuć w zdobycze bramkowe, natomiast piłkarze Pogoni bezlitośnie wykorzystywali błędy defensywy oraz bramkarza KS-u strzelając kolejne gole.

Wynik 2:7 absolutnie nie oddaje tego, co widzieliśmy na stadionie przy ul. Leśnikowskiej 18A w Łapach. Trampkarze KS Wasilków momentami grali jak równy z równym z bardziej doświadczonym rywalem. Opiekun wasilkowian próbował w tym spotkaniu również nowych rozwiązań w ustawieniu defensywy i zapewne minie jeszcze trochę czasu zanim nasi piłkarze wyrobią pewne automatyzmy w zachowaniu na boisku. Widać również zmęczenie okresem przygotowawczym oraz serią gier kontrolnych szczególnie po najmłodszych zawodnikach trenera Mateli. Wypada mieć nadzieję, że wykonana praca zaprocentuje dobrymi występami w lidze.

Zdjęcia Jacka Ostaszewskiego